Detale. Czy niewarte uwagi?

Po części przez świat, w którym żyjemy, przywykliśmy do prześlizgiwania się po powierzchni obiektów, zdarzeń i pojęć. Pozostawiamy je bez precyzyjnego rozróżniania, a taki jest właśnie sens łacińskiego „distaliare” - ciąć na kawałki - jako etymologicznej podstawy dla „detalu” i greckiego „kritikos” (w łacińskiej transliteracji) - zdolny rozróżniać - jako bazy dla „krytycznego” myślenia (sic!). … Czytaj dalej Detale. Czy niewarte uwagi?

Ustronia bez lipy

W obezwładniającym człowieka bogactwie i tłoku form, odmian i dzieł sztuki oraz techniki, jakie znajdujemy we włoskich miastach (wsie skupiają zaledwie 17% mieszkańców tego kraju – w Polsce 40%), miejsca na odosobnienie, wyciszenie i odpoczynek wcale nie brakuje. Oazy spokoju (o różnym, rzecz jasna, stopniu spokojności) znaleźć można nawet w historycznych centrach miast. Być może … Czytaj dalej Ustronia bez lipy

Padwa – jedna z najbliższych

Pojęcie bliskości można interpretować na trzy przynajmniej sposoby. Bliskość może dotyczyć przestrzeni fizycznej, sfery życia społecznego albo duszy (psychiki, jak kto woli). Może też łączyć wszystkie te aspekty w spójną całość. Do Włoch z Polski najbliżej i najniżej dostać się można przez przełęcz Tarvisio (754 m n.p.m.) w wapiennych Alpach Julijskich, wiodących swą nazwę od … Czytaj dalej Padwa – jedna z najbliższych

Dies Romana

Dzień Rzymski, o którym tu mowa, jest dawniejszą nazwą dnia, współcześnie zwanego Il Natale di Roma (Urodzinami Rzymu). Święto to upamiętnia, jeszcze w starożytności ustaloną, datę założenia Rzymu, od którego to faktu (za Tytusem Liwiuszem: ab Urbe condita) rozpoczyna się jedyna w historii świata przygoda ludzka, dalece nie tylko, nomen omen, „urbanistyczna”. Polska skojarzeniowa mnemonika … Czytaj dalej Dies Romana

Perliste, wiszące ogrody

Zbocza niewysokich Gór Tyburtyńskich, leżących dwadzieścia parę kilometrów na zachód od Rzymu, od XIII wieku p.n.e. zajmuje miasto Tivoli, którego nazwa, podobnie do owych gór, wiedzie początki od greckiej, skopiowanej przez łacińską, nazwy Tibur (niechybnie łączącej się z rzeką, dziś przez nas zwaną Tybrem). Tivoli, choć wyniesione zaledwie ćwierć kilometra w górę, od zawsze dawało … Czytaj dalej Perliste, wiszące ogrody

Włoskie „brylanty” kultury

Brylanty są najczęściej, jak wiadomo, niewielkie, ale nader cenne (i nieważne, czyimi są przyjaciółmi). Ich nazwa, nota bene, pochodzi akurat z języka włoskiego. Czasownik brillare niesie znaczenie: „błyszczeć”. Dla mnie małe włoskie miasteczka są jak brylanty szlachetnego szlifu. Mimo ich maleńkości nie tylko są symbolicznymi dziedzicami odległych epok i cywilizacji, sięgających prehistorii, ale mają w … Czytaj dalej Włoskie „brylanty” kultury